sobota, 19 sierpnia 2017

289. Od Zera do Bohatera!


Od Zera do Bohatera!
Nancy Marines
▲▲▲
Nazywam się Annabelle Hawkins. Do tej pory nie myślałam o tym, żeby zostać zawodowym bohaterem, ale jedno wydarzenie zmieniło wszystko. Teraz opowiem wam moją historię, jak zostałam jednym z najlepszych bohaterów!
Historia młodej Annabelle, która postanowiła wstąpić do najlepszej szkoły bohaterów - UA. Jak poradzi sobie osoba, która rzadko używała Indywidualności? Czy "Plus Ultra" stanie się jej dewizą?

sobota, 12 sierpnia 2017

288. All the legends are true

All the legends are true
Ashtray Heart
▲▲▲
W świecie, który widział już wiele wojen, kolejna z nich nie jest niczym nowym czy zaskakującym. Jednakże, o ile jeszcze kilkaset lat temu wojny te wyglądały zupełnie inaczej, dziś przeprowadza się je za pomocą broni palnej, bomb atomowych i samolotów bojowych. Nikt nie pamięta już o przeszłości. Historia praktycznie nie istnieje, jedynie niektóre książki o niej uczą. Ludzie skupiają się na zupełnie innych aspektach życia. Istnieje pewne przeznaczenie, ale nikt nie zawraca sobie nim głowy. Istnieje pewna dziewczyna, ale nikt nie ma odwagi, by wyciągnąć do niej rękę. Istnieją inne rodzaje walki, ale nikt o nich nie pamięta. Istnieje taka miłość, która potrafi zburzyć wszelkie dzielące ludzi mury i przywrócić światu pokój, ale by stała się rzeczywistością, potrzeba czegoś więcej niż poświęcenie.

czwartek, 10 sierpnia 2017

287. Destiny in my blood

Destiny in my blood
Nikyu
▲▲▲
Po dłuższej chwili odnaleźli swoje spojrzenie. Zaschnięta krew na jej twarzy odbierała jej dziecięcy wyglądał i urok, jednak nadal była piękna. Jej czarne tęczówki przepełnione były lękiem i determinacją. Nigdy nie widział jej w takim stanie. Próbował się poruszyć, ale jego mięśnie odmówiły mu posłuszeństwa. Chciał do niej podejść, zasłonić. To jego obowiązek, miał ją chronić, być jej wsparciem na jej drodze ninja. 
- Och, Boruto... 
Jej cichy, płaczliwy jęk wstrząsnął jego ciałem. Położyła drobne dłonie na jego piersi i nieudolnie zaczęła leczyć ogromną ranę okalającą skórę. Nie była medycznym ninja, znała tylko parę sztuczek które nauczyła ją matka. 
- Sarada, uciekaj... błagam. 
Nie mogła spełnić jego prośby, miała cel. 
Zamaszystym ruchem podniosła się i stanęła twarzą w twarz z przeciwnikiem. Ustawiła się w pozycji obronnej i przygotowała do przyjęcia ataku. 
Już nie czuła strachu, nie czuła rozpaczy. Wiedziała co powinna zrobić. 
Zemsta. 
Takie przeznaczenie było zapisane w jej krwi.