Gołąb pocztowy

„ — Dlaczego nikt nie poinformował mnie o nowym rozdziale?! — zapytał załamany człowiek, kończąc właśnie kolejną paczkę żelek. — Ja tu czekam!”
Dobrze! Spokojnie, proszę się nie denerwować!
 Oto raj dla Waszych nowych postów! Napisałeś nowy rozdział/One Shot/Whatever z fabułą?! To czemu jeszcze tego nie zgłosiłeś? Przecież wszyscy czekamy!
Ale jak zgłaszamy cudo? A w ten sposób:

Tytuł Opowiadania Herosa: np. O dwóch takich, co...
Boski link: np.www.colajestniezdrowa.blogspot.com/2016/12/12kwas-ortofosforowy.html
Nick Herosa: Liczba Pi
Niebiański identyfikator: Np. dziewiąty (jaśniej po prostu nr rozdziału);
Część nieba: krótki fragment rozdziału;

Uwagi: 
1. Dodajemy tylko raz w tygodniu. Wtorek!
2.Złe zgłoszenie zostanie odrzucone.
3. Staraj się się robić błędów w fragmencie. Nie dokładaj nam pracy.
4. Krótki, interesujący fragment, a nie cały rozdział.


24 komentarze:

  1. Destiny in my blood
    https://www.wattpad.com/460970988-destiny-in-my-blood-4-pr%C3%B3by
    Nikyu
    "4. Próby
    Jesteś nikim, Uchiha Sarado.

    Im dłużej lecieliśmy tym jego głos zdawał się wyraźniejszy i bardziej przerażający. Z dna tunelu wyczuwałam niewyobrażalne pokłady chakry. To one były powodem częściowego paraliżu mojego ciała, nie byłam gotowa na spotkanie z taką siłą. Już z daleka wyczuwałam rządzę mordu, chęć przelania krwi. Kim on był? I czego od nas chciał?

    Umrzesz.


    Umrzesz.


    Umrzesz."

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej, wtedy i łzy będą smakować jak szczęście
    https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Akari
    28. Aleś się pan spina
    — Niby jakbyś chciał bez wzbudzania podejrzeń pozbyć się ich? — zapytała z dość uszczypliwym tonem.
    — Proste. Wysłać ich na bardzo ważną i trudną misję, która byłaby pułapką. Wymorduje się ich i ogłosi, że zostali bohaterami ginąć za ojczyznę. Bułeczka z masełkiem — zapewniał radośnie.
    — Typowe dla ciebie — prychnęła pod nosem. — Na szczęście to ja wydaję rozkazy. — Kąciki ust mu drgnęły, jednak szczęśliwie Tsunade nie pociągnęła obelgi. — A skoro już raczyłeś pojawić się u mnie osobiście — zaczęła, otwierając opasłą teczkę — porozmawiajmy jeszcze o…
    Josuke uśmiech zszedł z twarzy, kiedy wystawiła doń rękę z dokumentem. Ściągnął mocno brwi, odbierając świstek. W całkowitym skupieniu pochłaniał niełatwy do zrozumienia urzędowy język. Po czym krótko westchnął na koniec.
    — Skoro nie ma innego wyjścia — mruknął, niechętnie patrząc na pewny siebie wzrok Tsunade.

    OdpowiedzUsuń
  3. Paranormal Activity Club
    http://paranormalactivityclub.blogspot.com
    Rolaka
    Rozdział 82
    "Spojrzała na Hildę, która od pewnego czasu milczała, dając jej kilka chwil dla siebie. Lucy była gotowa na kolejną konfrontację.
    — Jellal przeżył i nadal pracuje dla Agnologii — stwierdziła Lucy. — Ale to znaczy, że śmierć La Pradleya nic nie zmieniła.
    — On nie mógł zginąć — oświadczyła nagle Hilda. — Za tego człowieka zbyt wiele osób jest gotów zabić, by ot tak mógł sobie umrzeć w płomieniach."

    OdpowiedzUsuń
  4. Ai o Isoide
    https://ai-o-isoide.blogspot.com/
    Shayen
    Rozdział trzeci
    Nie wiedziałam od czego mam zacząć. Wczoraj dopiero wróciłam z Anglii. Będąc przy grobie coś widziałam. Coś czego nie jestem w stanie zidentyfikować (jestem, ale wmawiam sobie inaczej..). Potem spotykam brata mojego byłego i całą zgraję innych ludzi. Konfrontuje się ze zboczeńcem i wyżej wspomnianym eks. Pracuję przy barze. No, żyć nie umierać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Goniąc ulotne szepty przeszłości jak wiele jesteś gotów poświęcić?
    https://ulotne-szepty.blogspot.com/
    Zek
    Rozdział V
    Zjawił się w Wiosce Trawy, ataki pojawiły się coraz częściej, a kłujący ból przy każdym oddechu stał się niejako częścią jego samego. Miał już dość tych wszystkich leków, które załatwiał mu Pain, wynalazków podsuwanych przez Sasoriego mających podobno złagodzić objawy choroby, jednak z marnym skutkiem. Do tego nie ufał Skorpionowi na tyle, by zażywać je bez mrugnięcia okiem. Kto wie czego dodawał do tych swoich specyfików. Równie dobrze mógł go powoli podtruwać i nie miałby o tym pojęcia, w końcu Akasuna miał hopla na punkcie trucizn. Na dodatek żadna z tych rzeczy, jakby na domiar złego, mu i tak nie pomagała; jego stan się pogarszał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Od Zera do Bohatera!
    https://www.wattpad.com/story/119225685-od-zera-do-bohatera-my-hero-academia
    Nancy Marines
    Rozdział I - Plus Ultra!
    Annabelle Hawkins nie była gotowa podbić Yuuei. W żadnym wypadku. Ścisnęło ją w żołądku, gdy uniosła głowę i zobaczyła ten ogromny budynek wymarzonej szkoły. Cofnęła się o kilka kroków, zastanawiając się, czy to na pewno dobry pomysł. Ale po chwili uświadomiła sobie, że nie po to tyle pracowała, żeby się teraz poddać.

    OdpowiedzUsuń
  7. I'll leave my kiss with you
    http://shiny-lights.blogspot.com
    Blue_Bell
    Chapter fifteen.
    – Nie chcę tak żyć – powiedziała i zrobiła głośny wydech. – Bo jeżeli ona nadal będzie wtrącała się w nasze życie… to ja tego nie chcę Sasuke. – Wskazała wymownie palcem na siebie i na niego.
    – Marzę o spokojnym niedużym domu, z tarasem i wyspą w kuchni. A co najważniejsze z ukochanym mężczyzną u boku, któremu codziennie będę gotować i mówić “Witaj w domu”. Bez żadnych osób trzecich. Bez głupiej zazdrości. Bez intryg, bez tajemnic.

    OdpowiedzUsuń
  8. Danger is a beautiful thing when it is purposefully sought out.
    https://dangerous-sought-out.blogspot.com/
    Shayen
    Ch 2
    "Zbliżając się co raz bliżej, moje serce biło co raz mocniej. Niedowierzałam własnym oczom, nie wiedziałam, czy wręcz nie popadam w paranoję przez wszystkie, dotychczasowe przeżycia. Moje wątpliwości odeszły ostatecznie, gdy odwrócił się w naszą stronę i utkwił beznamiętny wzrok we mnie. Dostrzegłam lekki błysk w jego spojrzeniu, a ja stanęłam gwałtownie w miejscu."

    OdpowiedzUsuń
  9. Destiny in my blood
    https://www.wattpad.com/467268766-destiny-in-my-blood-6-wi%C4%99zi
    Nikyu
    "6. Więzi
    Czy to już koniec?

    Upadłam i nie czułam już bólu. Nie czułam niczego. Nie było mi ani zimno, ani ciepło. Posadzka nie była wcale już twarda, ani mokra. Wszystko było już takie spokojne i tak bardzo mi obojętne. Właściwie, mogłabym przyjąć na siebie drugie tyle ostrzy, a nie poczułabym już żadnego.

    Moje usta wypowiedziały parę przyciszonych zdań. Żegnały się, dziękowały. Serce, tak bardzo strudzone i cierpiące, już nie krwawiło.

    Ukojenie.

    A potem tylko śmierć."

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej, wtedy i łzy będą smakować jak szczęście
    https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Erroay von Uchiha
    29. Kłamiesz, wyczuwam rewolucję
    – Dobra, wiem. – Machnęła dłońmi w uspokajającym geście. – Ale czuję się zaszczycona, że dopuściłeś mnie do swoich majtek.
    Sasuke parsknął. Ona chyba nie zdawała sobie sprawy z tego, jak to zabrzmiało. I chociaż mimowolnie wyobraził sobie minę Itachiego, będącego świadkiem ich rozmowy, wciąż go to bawiło. Pokręcił głową do swoich myśli. Ta dziewczyna była naprawdę niereformowalna.
    – O! Itachi ma takie same – zauważyła, wyjmując z szuflady kolejną parę z emblematem klanu na prawym pośladku.
    – Prezent od ojca. – Sasuke skrzywił się. – Wrzuć je tam z powrotem, nie noszę ich.
    – Czemu? Są urocze. Weź je, może przyniosą ci szczęście. Pakuję je, patrz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Danger is a beautiful thing when it is purposefully sought out.
    https://dangerous-sought-out.blogspot.com/
    Shayen
    Ch 3
    Zaciskała nerwowo pełne, malinowe wargi. Była piękna. Pozostawała tak niezwykle niewinna. Nie wiedziała zupełnie, jak bardzo ten świat był brutalny. Z żalem uświadomił sobie, że będzie musiała porzucić tę niewinność, jeśli chciała przetrwać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Paranormal Activity Club
    https://paranormalactivityclub.blogspot.com
    Rolaka
    Rozdział 85
    Erza stanęła przed lustrem, które zajmowało niemal połowę ściany. Nienawidziła spoglądać na swoje odbicie, ale z jakiegoś powodu zawsze z rana wykonywała ten sam rytuał. Może przez to, co wydarzyło się pięć miesięcy temu, a może istniał ku temu jeszcze inny powód? Pokręciła głową, nie poznając odpowiedzi.
    Wróciła na stare, skrzypiące łóżko i położyła się na nim, przykrywając się kołdrą aż pod samą szyję. Z nieszczelnego okna, wbitego w kamienne ściany, wydobywał się nieprzyjemny, chłodny wiatr, docierający po same kości. Nieznaczna narzuta zapewniała ciepło, ale na krótko. Oddałaby wszystko, by znowu znaleźć się w domu, w Magnolii, gdzie każdego dnia czekał na nią ciepły posiłek, ogromne łoże z ulubionym kocem w kwiaty i grubą pidżamką.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej, wtedy i łzy będą smakować jak szczęście
    https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Akari
    30. Takie cyrki i to z samego rana
    — Nie wiem, czy wiesz, ale Keiko wraz z tym twoim braciszkiem, bez zezwolenia Hokage wybrali się samowolnie na misję — mówił, zalewając wrzątkiem przygotowany wcześniej kubek.
    — Wiem o tym. Tsunade mówiła.
    — O — zawołał zaskoczony, zasiadając z powrotem naprzeciwko. — Czyli jednak coś tam wiesz — ciągnął drwiąco. — Pani wielmożna Kage powiadomiła o konsekwencjach? — Pokiwał głową. Nawet nie musiała, domyślał się, czym grozi taka samowolka i co się stanie, jeśli Kazekage ich złapie. — No to skoro wiesz, jak bardzo Tsunade się piekliła, to teraz wyobraź sobie, że Josuke był bardziej wściekły.
    Tego wolał sobie nie wyobrażać. I jakoś czuł, że aktualnie przywódca Kindersów wycofał swoje niegdyś wypowiedzianych słów odnośnie jego akceptacji. Przecież jak tak dalej pójdzie, to zaczną jego podobiznę wywieszać na korytarzu organizacji, jako wroga śmiertelnego numer jeden. Mało tego, wszystko jest za rzeczy, na które w gruncie rzeczy nie miał wpływu.
    — Zarządził względem niej karną kompanię — ciągnął dalej. Itachi ściągnął brwi, nic mu te dwa słowa nie mówiły. — To jest rodzaj najgorzej kary, jaka panuje u nas.
    — A dokładniej co jej grozi? — dopytywał coraz bardziej zaniepokojony. Z jednej strony Tsunade i jej wściekłość na Sasuke, a z drugiej jeszcze Josuke i kara Keiko.
    — Degradacja rangi, publiczne poniżenie, karcer, szereg najpodlejszych misji czy nawet misja z nakazem samobójstwa. — Przy ostatnich słowach spojrzał wymownie, wręcz jego wzrok zdawał się krzyczeć twoja wina.

    OdpowiedzUsuń
  14. Smocze Królestwo
    http://smocze-krolestwo.blogspot.com
    Rozdział 69
    Ktoś zagrodził jej drogę.
    Z całym impetem uderzyła jakby w litą skałę, chwiejąc się. Upadła na kamieniste podłoże, ocierając sobie ramiona i uda. Milczała, choć poczuła, jak ktoś cisnął w nią w twardym przedmiotem w głowę. Ze skroni spłynęła jej rzadka, ciepła krew, brocząc jasną koszulę.
    Stanęła na równe nogi, uciekając w przeciwnym kierunku.
    Tym razem nawet przez zasłonięte uszy usłyszała nienawistne wrzaski żołnierzy. Ktoś pochwycił ją za ramiona, ponownie rzucając a podłoże. Usłyszała charakterystyczny dźwięk ocierającej się stali o pochwę na miecze. Wyjęli broń, pomyślała. Zabiją mnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej, wtedy i łzy będą smakować jak szczęście
    https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Erroay von Uchiha
    31. Siódmego dnia czekajcie przy wielkiej skale
    Wydawało mu się, że pracuje dosyć wydajnie, dopóki nie złapał się na tym, że zamiast skupiać się na szukaniu, patrzy na połamane łóżko i myśli o tym, że niegdyś sypiała na nim Haniko. To było małżeńskie łoże, ale rozmiarami znacznie różniło się od tego, które miała w swoim mieszkaniu w Konoha. To było dużo węższe i mniejsze, przez co osoby na nim śpiące nie mogły uniknąć kontaktu fizycznego.
    Sasuke poczuł gulę w gardle, kiedy uzmysłowił sobie, że na tym łóżku leżał z nią inny mężczyzna. I że choć nigdy nie uprawiali seksu, po tylu latach związku na pewno nie raz widział ją nagą, czy nawet… dotykał. Czy do niego też przytulała się przez sen? Bo do Sasuke przysuwała się przecież każdej nocy. Był wyjątkowy, czy to po prostu nawyk wyniesiony z poprzedniego związku?

    OdpowiedzUsuń
  16. Uważaj, nie wiesz, która szansa jest ostatnią
    http://konohasenjuuchicha.blogspot.com
    Dita Regnif
    Rozdział 6
    — Bracie, ty w domu?
    — Sasuke? Nie masz zajęć w akademii? — Itachi podniósł wzrok na stojącego w drzwiach chłopca.
    — Byliśmy w Dolinie Końca. Nauczyciel uparł się abyśmy właśnie w tamtym miejscu usłyszeli o powstaniu Konohy. — Nadął policzki z oburzenia, ale Itachi i tak wiedział, że młodemu ten wypad się podobał. Świadczyły o tym błyszczące radośnie oczy oraz uroczo zaróżowiona twarz. — Nuda.
    — Przeszłość jest równie ważna jak teraźniejszość i przyszłość. Każdy shinobi musi znać swoje korzenie.
    — Tak, tak… — Sasuke uśmiechnął się radośnie, wpatrując ufnie w brata. Uważał go za najmądrzejszego dorosłego. Walczył jak nikt inny i do tego dysponował ogromną wiedzą ze świata ninja. Jak dorośnie, zrobi wszystko aby zostać taki jak on. Już postanowił. Itachi był super! — Skoro jesteś w domu… to może pójdziemy potrenować? Też chcę tak władać kunai!

    OdpowiedzUsuń
  17. Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej, wtedy i łzy będą smakować jak szczęście
    http://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Erroay von Uchiha
    32. Dyktuję: toluen
    Sasuke bezgłośnie wydobył miecz zza pasa i czekał na stosowny moment. Niech tylko mężczyzna opuści gardę, a on go dopadnie i przebije mieczem, zanim ten zdąży się zorientować w sytuacji. Wyda ostatnie tchnienie, na jego zębach zbierze się krew i z niemym krzykiem odciśniętym na ustach, jego ciało osunie się na kamienną podłogę. Trup. Na samym środku wielkiej sali.
    – Ty pierdolona suko! – wrzasnął mężczyzna, wymachując sztyletem.
    Sasuke uznał to za sygnał. Bezgłośnie znalazł się w środku i w okamgnieniu pokonał dystans dzielący go od przeciwnika. Kiedy był już blisko, po stali popłynęło chidori, wydając odgłos przypominający tysiące ptaków w locie. Mężczyzna nie zdołał się nawet odwrócić, kiedy Sasuke wbił mu miecz w plecy.
    Czas się zatrzymał. Ciało, które miało się osunąć, tkwiło w miejscu, a krew jakoś nie popłynęła. Pierś mężczyzny wyprostowała się niespodziewanie.
    – Sasuke, wiej!

    OdpowiedzUsuń
  18. Szansa
    https://konohasenjuuchicha.blogspot.com/
    Dita Regnif
    Rozdział 7
    — Izumi! — Shisui złapał brunetkę za ramiona, potrząsając lekko. Wraz z Itachim wgapiali się w towarzyszkę z napięciem, jakby spodziewając się, że zaraz zemdleje.
    — Co? — Dziewczyna zamrugała gwałtownie, wyrwana z letargu i skupiła wzrok na kuzynach. Cholera, tak się pogrążyła w myślach, że nawet nie zauważyła skończonej walki. I czemu się tak na nią patrzyli? Czyżby się śliniła marząc o Itachim? Jeśli tak to zwyczajnie spali się ze wstydu.
    — Kobieto, już myślałem, że rykoszetem dostałaś iluzją po oczach — odetchnął Teleporter z ulgą, pocierając czoło.
    — Bujałaś w obłokach — wytknął beznamiętnie Itachi, krzyżując ręce na piersi i spoglądając na Izumi z dezaprobatą.

    OdpowiedzUsuń
  19. 1. Rock Penetrowany Pędzlem
    2. https://slodki-swiat-yaoi.blogspot.com/2017/10/czwarty-zgrzyt-niezgodnosc-pogladow.html
    3. Kunoichi
    4. Czwarty zgrzyt. Niezgodność poglądów zabija wenę
    5. – Gdzie byliście? – spytała Reira, sącząc wino z butelki.
    – Chyba nie powinnaś pić w ciąży? – Wyszczerzyłem się, wciąż czując przyjemne mrowienie w splocie słonecznym.
    – A co ty taki mądry?
    – Nie mądry, tylko troskliwy.
    – To jest sok winogronowy, skarbie. Senju, jak tam? – Puściła ci oczko, a ty poprawiłeś włosy.
    – Ale co?
    – No jak było pod jabłonią?
    – Ale o co ci chodzi?
    – O ruchanie pod drzewem.
    – Podglądałaś?
    – Trochę. Aż się nakręciłam, chyba pójdę zmolestować narzeczonego. – Parsknęła śmiechem i zniknęła.
    Zawsze była zbokiem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej, wtedy i łzy będą smakować jak szczęście
    https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Akari
    33. Trójka świeżo upieczonych przestępców
    — Kazekage jest zbyt pobłażliwy — oznajmił pełnym pretensji głosem.
    — Zgadzam się. Tych dwoje powinno się potraktować jak szpiegów. Wziąć na tortury, przesłuchanie i potem wyeliminować, a nie dokarmiać.
    — Dokładnie. Niby Konoha jest sojusznicza, a przysyła nam pluskwy, które jeszcze zostają przyłapane na niby przypadkiem odkrytych tajnych podziemiach. Ta jasne, a ja jestem gwiazdą popu — mruknął z przekąsem. — Oni są niedorozwinięci, czy jak? Naprawdę myślą, że kupimy tak denną bajeczkę?
    — Banda debili. Za starych dobrych czasów, potraktowałoby się ich jak wrogów i po problemie.
    — A zamiast tego musimy, bawimy się w niańki przestrzegając porozumień międzynarodowych, kiedy oni je sobie bezczelnie łamią — fuknął rozjuszony, uderzając w kraty celi. — Posiłek dla was — burknął, niechętnie otwierając drzwi i kładąc na kamiennej podłodze tacę, co również uczynił jego kolega.
    — Naprawdę, po cholerę te wszystkie ceregiele — marudził ni to pod nosem, ni to do towarzysza, ale na tyle wyraźnie, aby Sasuke z Keiko go usłyszeli.
    — No to nieźle udupiliśmy — mruknęła, kiedy dwójka jouninów zniknęła z pola widoczności. Mimo tych słów ze spokojem zeskoczyła z metalowego mocno trzeszczącego przy tym łóżka, a nawet lekko się uśmiechnęła. — Też coś powinieneś zjeść — zagadała, siadając skrzyżnie przed łaskawie przyniesionym jedzeniem. — Nafef fobre — bełkotała z pełnymi ustami, zajadając się jakąś lekko podejrzanie wyglądającą breją z rozgotowanego ryżu z warzywami, utopionymi w jednolitym ciemnym sosie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Oh, I know that sun must set to rise - This could be paradise
    https://nobodyshomecierpiacasasusaku.blogspot.com/
    Cierpiąca Nanase
    20. When she was just a girl

    – Chcieli mnie siłą zaciągnąć na terapię – uśmiechnęłam się pobłażliwie do własnych myśli. Jakie zabawne wydawało mi się to po upływie czasu. – Na początku byłam przerażona, ale przespałam się z tym i tak sobie myślę, że to oni jej bardziej potrzebują – zażartowałam. Senju jednak nie było do śmiechu. – Ojciec był wściekły i najwyraźniej dostałam karę.
    – Ty to swoją drogą, ale pomyśl o innych – zabrała dłoń i z powrotem oplotła się ramionami.
    – To znaczy?
    – Reszta zespołu nadal ma kontrakty, natomiast ty i ja...
    – Czekaj, mam rozumieć, że ty też wyleciałaś? – wzburzyłam się.
    – Tak, za niewinność – fuknęła. Wstałam i przespacerowałam się w samych skarpetkach po wykładzinie.
    – Czy ten człowiek jest niepoważny? – zagrzmiałam, uderzając się w czoło.

    OdpowiedzUsuń
  22. Danger is a beautiful thing when it is purposefully sought out.
    https://dangerous-sought-out.blogspot.com/
    Shayen
    Ch 4

    - Przecież Ty jesteś zagrożeniem dla samej siebie. Gdzie Ty tutaj? – W odpowiedzi rzuciłam w niego pierwszym pod ręką materiałem z pudła. Wylądował on idealnie na jego twarzy. Widząc, co to uśmiech od razu zszedł mi z ust. Rumieniec oblał mi policzki. On natomiast ściągnął to, co w niego cisnęłam i ze zmarszczonymi brwiami przyjrzał się temu. Ze śmiechem odrzucił na łóżko ogniście czerwone stringi.
    - Jak mówiłem. Ino jest nieprzewidywalna.

    OdpowiedzUsuń

  23. Tytuł Opowiadania Herosa: Najpierw trzeba poznać zasady żeby je złamać, bo złamana zasada nie działa.
    Boski link: http://uchiha-haruno-rules.blogspot.com/
    Nick Herosa: Hana High
    Niebiański identyfikator: 23. Zasypianie i nagła pobudka
    Część nieba: Siedziała już którąś godzinę wpatrując się w czarny, pusty ekran laptopa. Za oknem słońce ustąpiło księżycowi, a ona została. Nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Pozwoliła mu się zbliżyć. Otworzyła się przed nim i dała się poznać, w każdy sposób znany człowiekowi. Odważyła się i powiedziała mu, że nie chce być dłużej w relacji takiego rodzaju. Nie chciała takiego układu. Chciała czegoś więcej, a w rezultacie została z niczym. Z niczym? Ma firmę znaną na całym świecie. Ma nazwisko które zna prawie każdy w jej branży. Bogactwo i sława w dwóch słowach. Ma wszystko o czym kiedyś marzyła i inni pragną, a mimo wszystko czuła że została z niczym. Została z złamanym sercem, a w głowie tłukło jej się jedno zdanie, które wypowiedział. Cztery wyrazy. Dwadzieścia liter. Sześć samogłosek. Czternaście spółgłosek. Odprowadzę cię do drzwi.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej, wtedy i łzy będą smakować jak szczęście
    https://zakochani-bracia-uchiha.blogspot.com/
    Erroay von Uchiha
    34. Jak brat dla brata. Pozwól mi umrzeć
    Fugaku kochał to, co robił, z pełną pasją oddawał się pracy, ale bywały takie dni, kiedy patrzenie na te segregatory napawało go wstrętem. Był dumny ze swoich osiągnięć. Zazwyczaj. Czuł się spełniony, dowodząc tak dużą grupą kompetentnych ludzi. Przeważnie. Sukcesy napawały go radością, a wyzwania mobilizowały do jeszcze cięższej pracy. Z reguły. Na ogół, często, prawie zawsze. Bo obowiązki potrafiły go również przytłoczyć, zwłaszcza wtedy, kiedy do komplikacji w pracy, dochodziły problemy w rodzinie.

    OdpowiedzUsuń